Preparaty i suplementy dla koni, witaminy dla konia - Equistro, firma Vetoquinol
MenuMenuEquistro UKMenuMenu
Equistro UKEquistro UKEquistro UKEquistro UK
Strona główna-> AKTULANOŚCI

2012-09-12

Koń rekreacyjny – żywienie i suplementacja

lek. wet. Eliza Niemczycka

 

    Z miłością do koni człowiek się rodzi i trwa w niej do końca życia. W mojej rodzinie konie były od wieków. Począwszy od majątku ziemskiego moich przodków aż do teraz. Choć Reforma Rolna zabrała włości, a konie pradziadek ostatniego wieczoru porozdawał po okolicznych chłopach ratując im życie, po latach tęsknoty, te kopytne stworzenia wróciły do naszej rodziny. Mimo, że stykam się ze sportem jeździeckim, w gruncie rzeczy najwięcej radości i satysfakcji przysparzają mi moje poczciwe konie rekreacyjne. Nic więc dziwnego, że staram się zapewnić im to co najlepsze. Będąc lekarzem weterynarii, wiele aspektów utrzymania koni analizuję dogłębnie, sięgając do źródeł naukowych z całego świata. Polegam w wielu wypadkach na opinii wybitnych specjalistów w dziedzinie medycyny koni, z którymi stykam się podczas licznych konferencji hipiatrycznych i staży zagranicznych.
    Uważam, że koń wymaga swobody. Daleka jestem od jego uczłowieczania. W związku z tym muszę być pewna tego co oferuję moim koniom, a wszelkiego rodzaju ,,patenty” omijam szerokim łukiem. Mam na myśli sprawy związane zarówno z utrzymaniem konia, jak również z jego użytkowaniem.
    Najszczęśliwszy koń to koń wytarzany z różnymi odcieniami zieleni i błota na sierści, z głową zatopioną pośród soczystych traw. Im bliżej natury, im bliżej warunków w jakich żyli jego przodkowie, tym lepiej. Niestety, tak jak życie człowieka oddala się od natury, tak i życie konia, ludzkiego towarzysza, mniej lub bardziej odbiega od jego korzeni. Kiedyś konie przemierzały bezkresne połacie terenu w poszukiwaniu pokarmu, trawę wypasając selektywnie. Czyniły to nie bez powodu. Składniki mineralne, które koń czerpie z roślin, faktycznie pochodzą z gleby. Są jej różne rodzaje, różna jest też ich zasobność w minerały. Występują duże areały , gdzie gleba jest na przykład uboga w jod i selen. Nic więc dziwnego, że czasem ogrodzony fragment nawet najbardziej zielonej trawy w okolicy, może nie sprostać wymaganiom końskiego organizmu. Dlatego właściciel musi być czujny i obserwować czy koń rzeczywiście znajduje to czego potrzebuje. Nie tylko zawartość, ale i biodostępność głównych minerałów ma znaczenie. Jest ona związana z poziomami działających przeciwko sobie, czyli antagonistycznych minerałów. Ponadto przy pastwiskowym żywieniu koni pogarsza się przyswajanie magnezu nawet o 50%, a wynika to niewłaściwego stosunku Ca: Mg oraz Ca: K.  Ponadto w pastwiskowej trawie podczas letnich miesięcy może występować różna zawartość oksylatu, który wiąże wapń, obniżając jego absorbcję z jelita cienkiego, co skutkować może jego niedoborem. Mówiąc o pastwisku warto podkreślić, że trawa trawie nie równa, tym bardziej w warunkach polskiego klimatu. Wadą trawy jest to, że jej wartość odżywcza zmienia się wraz z porą wzrostu. Mimo, że rzadko się zdarza, aby dorosłe konie mające dostęp do dobrego pastwiska cierpiały na deficyt białka, to przedłużone wypasanie na pastwiskach zawierających dojrzałe trawy ubogie w proteiny, może skutkować jego niedoborem.   
Od przeszło dziesięciu lat co roku staram się ,,ukraść” pogodzie dobre, wartościowe siano. Jest to dla mnie najbardziej stresujący moment w ciągu roku, bowiem od tego zależy jakość głównego pokarmu moich koni na długie jesienno-zimowe miesiące.  W naszym klimacie dobre wartościowe siano jest znacznie trudniej zebrać niżby mogło się to wydawać. Czasem termin jego zbioru mniej lub bardziej się opóźnia z powodu opadów deszczu. Im więcej pada, tym trawa szybciej rośnie. Im szybciej rośnie, tym szybciej dojrzewa i tu pojawiają się problemy. Konie mają ograniczoną zdolność do wykorzystania jakościowo ubogich pasz, dlatego tak ważne jest, aby właściciele koni wiedzieli jak ocenić ich jakość. Dojrzałość roślin wpływa na strawność włókna oraz dostępność białka, energii, mikro- i makroelementów oraz witamin. Krótko mówiąc: im roślina bardziej dojrzała, tym uboższa pod względem odżywczym. Dlatego czas zbioru, który jest związany z właściwą pogodą, jest ważniejszy od typów traw. Z drugiej strony, nie można karmić koni zbyt młodym sianem, które zawiera za mało włókna i może niekorzystnie wpływać na funkcjonowanie przewodu pokarmowego, skutkując morzyskiem, a także ryzykiem ochwatu. Warto wspomnieć, że proces suszenia powinien dążyć do zredukowania utraty liści do minimum, bo w nich znajduje się najwięcej związków odżywczych. Do tego dochodzi jeszcze zależność jakości siana od sposobu jego przechowywania. Choćby zawartość karotenu, najważniejszego prekursora witaminy A, spada o połowę w sianie składowanym przez sześć miesięcy. Czyli w sianie zbieranym w czerwcu już w grudniu może u naszego konia wystąpić niedobór witaminy A! Poziom tego niezbędnego składnika również zależy od dojrzałości trawy, im starsza, tym uboższa. Niedobór w tym przypadku objawiać się może zaburzeniami płodności, podatnością na infekcje, rogowaceniem i wysychaniem błon śluzowych, pękaniem kopyt, zapaleniem tworzywa kopytowego, zaburzeniami układu oddechowego i pokarmowego. Problemy zwielokrotnia fakt iż te same czynniki wpływają też na część innych równie ważnych witamin jak na przykład witamina D, normalnie syntetyzowana w skórze od wpływem promieni słonecznych. Z paszą można dostarczyć tylko niewielką ilość tej witaminy, gdyż w sianie pod wpływem promieni ultrafioletowych nagromadzają się minimalne ilości witaminy D. Niestety nie wszystkie konie mogą wystarczająco długo przebywać na słońcu… Powstaje niedobór, a stąd już prosta droga do schorzeń układu kostnego. Warto, także zdawać sobie sprawę z tego, że nadmiar witamin może być również niebezpieczny, tym bardziej suplementując konia musimy być pewni odpowiedniego zbilansowania produktu. Oceniając jakość siana musimy brać, także pod uwagę różnice między sianem łąkowym, różnorodnym pod względem składu roślinnego i bogatym w zioła a sianem z traw wysianych przez człowieka.
Dodatkowo, kompozycja składników odżywczych w tradycyjnych paszach, może zmieniać się jako wynik przemian w metodach agrokulturalnych. Prognozując można stwierdzić, że wymagane będzie coraz to szersze spektrum suplementacji, gdyż nawet żywienie tradycyjne, coraz bardziej oddala produkt końcowy o jego naturalnego surowca. W związku z powyższym, suplementację   należy, także rozważyć w przypadku koni rekreacyjnych.
Produktom Equistro® zaufałam pracując w Anglii. Od kiedy wprowadziłam je do swojej stajni, nie martwię się już kiedy jest problem z pozyskaniem wysokiej jakości paszy. Nie straszny mi też ,,przednówek”, a moje konie nie wyglądają wtedy na zmęczone zimą. Uważam, że konia rekreacyjnego należy suplementować wtedy, kiedy istnieje ryzyko wystąpienia niedoborów. Należy to odróżnić od sypania koniom ,,na ślepo” suplementów od rzeczywistej tego potrzeby i korzystać jedynie ze sprawdzonych produktów. U swoich koni rekreacyjnych stosowałam wielokrotnie m.in. Equistro® Mega Base z dobrymi skutkami i mogę tę markę Państwu polecić zarówno jako właściciel koni jak i lekarz weterynarii. Preparaty Equistro® to, także gama produktów dla koni, które mają różne problemy zdrowotne, a te przytrafiają się też koniom rekreacyjnym. Nieraz stosowałam choćby Equistro® Kerabol Biotin, kiedy któryś z moich koni miał problemy z kopytami: pęknięcia, suchość rogu czy przewlekły ochwat z deformacją puszki kopytowej u uratowanego od śmierci konia huculskiego. Kiedy wobec tego należy suplementować konia rekreacyjnego?
•    Przy braku pastwiska lub ograniczonym do niego dostępie, a także przy trawie słabej jakości, zwłaszcza dojrzałej – u tych koni często występują niedobory m.in. witaminy A, D i E.
•    W przypadku skarmiania siana nienajlepszej jakości – z dojrzałych traw oraz długo przechowywanego.
•    Kiedy wiemy, że na terenach skąd zbierana jest pasza występują niedobory mineralne.
•    W okresie zimy i wczesnej wiosny, kiedy konie wyglądają na ,,zmęczone zimą” – są letargiczne, znudzone, prezentują się niekorzystnie, spada ich wytrzymałość, czasem może pojawić się brak apetytu.
•    U koni z problemami zdrowotnymi, u rekonwalescentów. Marka Equistro® oferuje szeroką gamę sprawdzonych produktów wspomagających przy schorzeniach różnych układów np. Equistro® Secreta Pro Max przy zaburzeniach ze strony układu oddechowego czy Equistro® Gestamash protect przy zaburzeniach układu pokarmowego.
•    Przy problemach z kopytami, sierścią, skórą – np. Equistro® Kerabol Biotin.
•    U wszystkich koni ze zwiększonym zapotrzebowaniem na składniki odżywcze: ciężarne oraz karmiące klacze, konie w okresie wzrostu i rozwoju.
•    U koni otyłych w trakcie stosowania diety odchudzającej, uboższej od normalnej, w celu zbilansowania niezbędnych mikro- i makroelementów oraz witamin.
Na koniec warto przypomnieć, że suplementy mają za zadanie dopełnić rację paszy objętościowej lub objętościowej i treściwej, a nie je zastępować. ,,Optymalne żywienie konia to połączenie sztuki i nauki”, bo sztuką jest zdolność do przełożenia teorii na praktykę w odniesieniu do indywidualnego konia, jego potrzeb, preferencji. W tej sztuce właśnie Equistro® od lat pomaga właścicielom koni i w tej dziedzinie możemy na nim polegać.

 



Piśmiennictwo:
1.Brown J.H., Pilliner S.and Davies Z. Horse and Stable Management Fourth Edition 2003.
2. Gore T., Gore P., Giffin J. M., Horse Owner’s VETERINARY Handbook Third Edition Wiley Publishing Inc. 2008.
3. Higgins A.J., Snyder J.R. The Equine Manual Second Edition,Elsevier Saunders 2006.
4. Praca zbiorowa PAN Instytut Fizjologii i Żywienia Zwierząt im. Jana Kielanowskiego Normy Żywienia Koni Wartość   Pokarmowa Pasz Omnitech Press Warszawa 1994.
5. Reed S. E., Bayly W.M., Sellon D.C. Equine Internal Medicine Second Edition Saunders Second Edition 2004.


© 2014 Vetoquinol Sp. Z o.o., ul. Kosynierów Gdyńskich 13-14, 66-400 Gorzów Wlkp.